Jezioro Barlewickie

Serwis znalezionych haseł

Ptaszniki

Temat: Sieć tras rowerowych na gotyckim szlaku
http://malbork.naszemiast...nia/778953.html

Samorządy z 3 powiatów: kwidzyńskiego, sztumskiego i malborskiego, podpisały porozumienie w sprawie uatrakcyjnienia szlaku zamków gotyckich. Razem stworzą siec sieci tras rowerowych łączących wszystkie miejscowości.

W Prabutach na gotyckim szlaku leżą ruiny zamku biskupów pomezańskich.

- Nasz udział polegałby na wkomponowaniu do projektu 9 km naszej trasy rowerowej, ciągnącej się wzdłuż byłych torów kolejowych, od Prabut, przez Obrzynowo, Jakubowo i Cieszymowo, aż do Dzierzgonia - mówi Krzysztof Wojewódzki z działu promocji Urzędu Miasta w Prabutach.

Planowane prace polegałyby na wyrównaniu nawierzchni szlaku, uprzątnięciu pobocza, stworzeniu miejsc parkingowych z małą architekturą oraz odpowiednim oznakowaniu całości. Szacuje się, że koszt takiego przedsięwzięcia pochłonie 145 tys. zł.

- Sztum zamierza adaptować bulwar nad jeziorem Barlewickim. Czekamy jeszcze na informacje z pozostałych gmin, abyśmy mogli dokładnie określić długość całej sieci tras oraz ogólny koszt przedsięwzięcia - dodaje Daria Mietlewska z Urzędu Miasta w Sztumie, koordynującego projekt.
To, czy szlak gotycki zostanie uatrakcyjniony zależy od unijnej dotacji, o którą wystąpią samorządy biorące udział w porozumieniu. Poza Prabutami i Sztumem są to samorządy Malborka, Dzierzgonia, Starego Targu i Mikołajek Pomorskich.

ŁUKASZ BARTOSIAK - Dziennik Bałtycki

Źródło: marienburg.pl/viewtopic.php?t=2058



Temat: Zabytki na sprzedaż
"Kup sobie zamek krzyżacki"

...taka to oto ciekawostka

http://sztum.pl/index.php...&selectedid=196


Wzgórze Zamkowe

SKRÓCONA OFERTA INWESTYCYJNA MIASTA I GMINY SZTUM

Nieruchomość zabudowana : Zamek w Sztumie z XIV wieku .

Położenie

W centrum miasta "na wzgórzu zamkowym" - pomiędzy dwoma malowniczo położonymi jeziorami : "Zajezierskim" i "Barlewickim" - (północno-zachodnia część pojezierza Iławskiego) na trasie szlaku "ZAMKÓW GOTYCKICH".

Skład nieruchomości:
- działka gruntu oznaczona numerem 627/1 o pow. 5059 m2 : dziedziniec,
- powierzchnia użytkowa zabudowy 1225,60 m2 w tym :
- Skrzydło wschodnie,
- Skrzydło północne,
- Wozownia,
- wolnostojąca dwukondygnacyjna willa o pow. użytkowej 637,20 m2,

Charakterystyka nieruchomości:
- Własność MIASTA I GMINY SZTUM : Księga Wieczysta KW nr: 1654
- Preferowany sposób zagospodarowania : na cel hotelowo- gastronomiczny,
- Forma przekazania: sprzedaż lub dzierżawa na okres 30 lat ,
- Uzbrojenie terenu: sieć wodna, kanalizacyjna, telekomunikacyjna, elektryczna wentylacyjną (grawitacja), odgromowa oraz centralne ogrzewanie zasilane z sieci miejskiej.

Źródło: marienburg.pl/viewtopic.php?t=2153


Temat: Sztum - wiatraki
najwyższym wzniesieniem w Sztumie i okolicy jest wzgórze 66 m npm., obecnie zajmowane przez Osiedle Parkowe - tafla pobliskiego jeziora Barlewickiego znajduje się na wysokości 46 m npm, łatwo więc policzyć, że wzgórze dominuje o 20 metrów nad miastem (a doliczając obecnie wysokość bloków nawet więcej!)
z tego też najpewniej powodu już w XIX wieku na szczycie wzgórza zbudowano wiatrak - istniał on do końca II wojny. co się z nim stało, trudno powiedzieć - prawdopodobnie podzielił los innych wiatraków w okolicy i zwyczajnie zniszczał, jako coraz mniej przydatny w dobie maszyn i elektryczności...
po wojnie teren wzgórza należał do prywatnego gospodarza, porastały go krzaki i pasły się tu krowy...
w 1993 roku rozpoczęto budowę nowego osiedla mieszkaniowego, które nosi nazwę Parkowego (od parku miejskiego, znajdującego się po drugiej stronie ulicy Kochanowskiego)
po samym wiatraku oprócz wspomnień zachowały się bodajże dwa zdjęcia i... olbrzymie koło młyńskie, do dziś leżące w miejscu, gdzie stał wiatrak!
Źródło: marienburg.pl/viewtopic.php?t=727


Temat: staaaaaaaaaaare dzieje
W domu o którym jest mowa,na parterze od szczytu gdzie był kort mieszkał na parterze
pan Lewandowski miał pierwsza w Sztumie Simcę w niebieskim kolorze psa dobermana
strasznego szkodnika.Obok nich mieszkali nazwiska nie pamiętam,ich syn Jarek utopił się w Jeziorze Barlewickim koło obecnego Netto potem przeprowadzili się na Chełmińską.Po
drugiej stronie mieszkała,pani Laskowska samotna i handlowała,kawą,pieprzem,herbatą,bakaliami któe otrzymywała od syna mieszkającego w Belgi,a za pomoc w sprawach codziennych otrzymywaliśmy od niej znaczki pocztowe,miała ich bardzo dużo.Nad Lewandowskim mieszkali Gawrońscy,pan Gawroński był stolarzem zakład miał tam gdzie wspomiany magiel za pomnikiem.Obok mieszkał Gaca badylarz
miał kram z owocami i warzywami koło kortu od strony ul.Mickiewicza.Cały budynek należał do parafii.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=450


Temat: staaaaaaaaaaare dzieje
Piwa nie pamietam, ja byłem w wielu 13-14 lat spokojnym chłopakiem, ministrantem, może i tam było też piwo. A o jakim parku mówisz? Nie pamietam żadnego, tylko te ostępy leśne czy duże raczej raczej zarośla drzewiaste nad jeziorem Barlewickim, zaraz jak sie mineło Nowowiejskiegio idąc ul. Kochanowskiego, na początku których często obozowali Cyganie ze swoimi namiotami i wozami.... Synagogi też nie, naszym światem było wówczas jezioro (głównie Sztumskie) z łazienkami (!!) , cały ten szlak w zaroślach od łazienek do kortów (położone były wyżej, na poziomie Mickiewicza) "dołek" z przyległymi zaroślami, czasem jez. Barlewickie, no i Biala Góra (na grzyby) oraz piaskownia w drodze na Grzępę-Gościszeweo, gdzie skakalismy z góry w piach, kto dalej......, i troche cmentarz stary, chyba niemiecki, przylegajacy do Słowackiego z wieżą cisnień. Czy to był może własnie ten żydowski? Nie pamietam już, minelo ponad pół wieku !! Na dobre wyjechalem z rodzicami i rodzeństwem w 1955, ale w 1954 już chodziłem (dojeżdzalem PKP) do Malborka do zawodówki i nie bardzo był czas na walęsanie sie po Sztumie. Dojeżdzal ze mna Zimmerman (mial starszego brata, który świetnie jeździl na lyżwach i grał w hokeja na jeziorze Sztumskim) , ale oni chyba wyjechali potem do Niemiec, jak wielu moich kolegów szkolnych (m.in.Ostrowski, którego nie lubiłem). Mam siostrę Malgorzatę, przyrodnią, z 1947 r. Moze ja znałeś, ale ona była wtedy dzieciakiem, miała 6-8 lat, i też chodzila na tę hustawkę do p. Chabowskich. Zamku nie pamietam, raczej tam nie chodzilismy, zreszta był w ruinie, zaniedbany, i nic sie tam nie dzialo. Ale w jego okolicy mieszkało sporo ludzi, którzy potem wlasnie wyjechali do Reichu.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=450


Temat: Jezioro Sztumskie czy Zajezierskie?

No tak jez. Barlewickie ma nazwę od Barlewic, więc Zajezierskie od Zajezierza. To tak na logikę.
a Sztum, który jest wciśnięty między oba i zajmuje ponad połowę ich brzegów "swego" jeziora nie ma - ot Twoja logika!
w średniowieczu było to jedno jezioro i nosiło - z tego co pamiętam - nazwę Białe.
po jego podzieleniu (za sprawą grobli na Przedzamczu) uważam, że ważniejsza część powinna nosić nazwę od miasta, które nad nim leży (więc "Sztumskie" - Zajezierze pewnie jeszcze wtedy nawet nie istniało!), a pozostała część, dla odróżnienia inną nazwę - w tym przypadku od drugiej miejscowości (Barlewice)
to, że w jakiejś książce jest tak, a na tablicy przed urzędem tak, to żaden argument - papier jest cierpliwy, wszystko zniesie... internet zresztą też
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=562


Temat: Promocja naszego miasta
Warto też wykorzystać walory jeziora Barlewickiego. Jest znacznie większe i przez to bardziej oddalone od miasta. To przy nim jest Park miejski z amfiteatrem. Zawsze wolałem to jezioro od Zajezierskiego. Być może dlatego, że blisko niego mieszkałem (ul. Nowowiejskiego) i spędzałem nad nim wiele czasu. Zimą ścigaliśmy się na łyżwach (oczwyiście gdy było mocno zamarznięte). Na Zajezierskim nie byłem chyba ani razu na łyżwach, bo nie uchodziło za bezpieczne. Tak pamiętam z dzieciństwa.
Warto zatem wykorzystać walory obu jezior i parku.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=542


Temat: Promocja naszego miasta
Kiedyś jezioro Barlewickie (jak dla mnie) było bardziej atrakcyjne ze względu na wypożyczalnię rowerów wodnych i kajaków. Tu miałem blisko, bo mieszkałem na ulicy Nowowiejskiego. Dziwne, że dziś nic tam się nie dzieje. Brak pomysłów, brak chęci, czy też totalna rezygnacja z walorów jakie podaje nam natura na tacy?
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=542


Temat: Promocja naszego miasta

Kiedyś jezioro Barlewickie (jak dla mnie) było bardziej atrakcyjne ze względu na wypożyczalnię rowerów wodnych i kajaków. Tu miałem blisko, bo mieszkałem na ulicy Nowowiejskiego. Dziwne, że dziś nic tam się nie dzieje. Brak pomysłów, brak chęci, czy też totalna rezygnacja z walorów jakie podaje nam natura na tacy?

Bogusiu Drogi, nic się tam nie dzieje, bo jezioro nie należy do miasta. Jego właścicielem jest Gospodarstwo Rybackie, taka po PRL-owska pozostałość. Ciężko cokolwiek przewalczyć skoro trafiasz na mur. Szkoda tego jeziora, przecież plaża z pomostami przy parku byłaby pewnie miejscem chętnie odwiedzanym przez mieszkańców.

Może wymyślimy jakąś akcję na rzecz przekazania jeziora Barlewickiego samorządowi? Wtedy byłaby szansa na jego turystyczno-rekreacyjne zagospodarowanie...
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=542


Temat: Promocja naszego miasta
W ostatnim piątkowym Dzienniku Bałtyckim (używam tej nazwy z przyzwyczajenia) była mapka atrakcji turystycznych województwa pomorskiego. Na trzydzieści pozycji żadna nie znalazła się w granicach naszego powiatu.
Tu nie chodzi o samą promocję Sztumu jako miasta. W tym mieście coś musi być, coś co może stać się atrakcją. Wówczas można promować Sztum.
Na razie mamy zamek z rosnącą sosną na baszcie, deptak z krzywymi trelinkami, nie wykorzystane jeziora.
Ok pomału to się zmienia. Chylę czoła za modernizację deptaku i starego miasta.
W naszym Sztumie musimy znaleźć to coś co przyciągnie turystów.
Mam taką wizję:
Jeziora! Jedno do uprawiania sportów i rekreacji (Zajezierskie) - z czystą plażą, pomostami, parkingiem aby Malbork miał gdzie stanąć i wydać 2 złote, wypożyczalnią kajaków, rowerków wodnych, żaglówek, fajnymi knajpkami, smażalnią ryb. Gdzie co roku będzie zorganizowany kurs dla płetwonurków i żeglarzy.
Drugie jezioro (Barlewickie) dla wędkarzy. Wystarczy podziękować gospodarstwu rybackiemu, odbudować populację ryb, przygotować stanicę wędkarską, domki pod wynajem, pomosty (polecam stronę o jeziorze Wygonin za Starą Kiszewą).
Przykładowa Polska rodzina: tata - idzie na ryby, mama i dzieci idą na plarzę.
Moim zdaniem to wystarczy aby dostarczyć dla Sztumu to coś.

[ Dodano: 5 Maj 2010, 18:47 ]
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=542


Temat: Promocja naszego miasta

W ostatnim piątkowym Dzienniku Bałtyckim (używam tej nazwy z przyzwyczajenia) była mapka atrakcji turystycznych województwa pomorskiego. Na trzydzieści pozycji żadna nie znalazła się w granicach naszego powiatu.
Tu nie chodzi o samą promocję Sztumu jako miasta. W tym mieście coś musi być, coś co może stać się atrakcją. Wówczas można promować Sztum.
Na razie mamy zamek z rosnącą sosną na baszcie, deptak z krzywymi trelinkami, nie wykorzystane jeziora.
Ok pomału to się zmienia. Chylę czoła za modernizację deptaku i starego miasta.
W naszym Sztumie musimy znaleźć to coś co przyciągnie turystów.
Mam taką wizję:
Jeziora! Jedno do uprawiania sportów i rekreacji (Zajezierskie) - z czystą plażą, pomostami, parkingiem aby Malbork miał gdzie stanąć i wydać 2 złote, wypożyczalnią kajaków, rowerków wodnych, żaglówek, fajnymi knajpkami, smażalnią ryb. Gdzie co roku będzie zorganizowany kurs dla płetwonurków i żeglarzy.
Drugie jezioro (Barlewickie) dla wędkarzy. Wystarczy podziękować gospodarstwu rybackiemu, odbudować populację ryb, przygotować stanicę wędkarską, domki pod wynajem, pomosty (polecam stronę o jeziorze Wygonin za Starą Kiszewą).
Przykładowa Polska rodzina: tata - idzie na ryby, mama i dzieci idą na plarzę.
Moim zdaniem to wystarczy aby dostarczyć dla Sztumu to coś.

Całkiem ciekawy pomysł i jestem całkowice za. Tylko że znając życie i osoby rządzące Sztumem to i tak nic z tego nie wypali
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=542


Temat: Wędkarstwo.
Może to się wydać śmieszne ale bardzo lubię łapać ryby, mogłabym godzinami siedzieć na brzegu jeziora i patrzeć w spławik. Mogę sie nawet pochwalić złapaniem kilkunastu ryb na jeziorze barlewickim. Może to i nie były wielkie sztuki ale co niektórzy mi zazdrościli takich okazów i zwłaszcza że złapała je "KOBIETA"
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=209


Temat: Jurkowice - akwedukt
Wygrzebałem dwa skany (dzięki Malgos) - dotyczą stanu sprzed II w.ś.

i tą drobną informacje

http://www.malbork.pl/mwc...ask=view&id=705


Po drodze pojawiła się jeszcze jedna przeszkoda terenowa. Jest nią znacznie niżej położona zlewnia Jurkowickiej Strugi prowadzącej wody do Tyny i dalej do jeziora Druzno. Różnica poziomów wynosiła w miejscu ich skrzyżowania 11 metrów. Cała dolina strumienia, którą musiał przekroczyć kanał, miała szerokość około 1 km. Przeszkodę tą pokonano budując akwedukt ziemny z kamiennym przepustem na skrzyżowaniu obydwu cieków wodnych o długości 56 metrów i wysokości 4 metry. Dalej po pokonaniu jeszcze kilku wzgórz wody Młynówki wpadły do jeziora Koślinka będącego częścią jeziora Dąbrówka (rzędna lustra wody 32,3 m).
W ten sposób powstało największe dzieło inżynierii wodnej na terenie Państwa Zakonnego. Prace przy jego realizacji trwały 40 – 50 lat, w okresie 1280 do około 1320. Zadziwia kunszt budowniczych, ich znajomość terenu oraz umiejętność wykonywania skomplikowanych niwelacji i obliczeń wysokości bez posiadania odpowiednich urządzeń optycznych. Jeszcze jedna rzecz jest godna podkreślenia – to trwałość całej konstrukcji. Ta wzniesiona przed około 700 laty budowla ma się bardzo dobrze, nadal prowadzi do Malborka wody z jeziora Barlewickiego. Zasypane zostało częściowo połączenie z jeziorem Dzierzgoń, jednak utrzymano poziomy wód zaproponowane przez średniowiecznych budowniczych. A konstrukcje ziemne nie tylko nie przepuszczają wody ale doskonale spełniają swoje zadania. Przepust w Jurkowicach remontowano po raz ostatni w 1858 roku.

Źródło: marienburg.pl/viewtopic.php?t=892


Temat: Sztum - projekt obwodnicy

własnie nie pomyśleli a teraz chcą dla szpanu robić obwodnice :/ jakby nasze miasteczko było tak wielkie jak np. Gdańsk, Gdynia czy Sopot :P

Obwodnica będzie kluczyła pomiędzy wiatrakami i pewnie przejdzie pod jeziorem barlewickim
Źródło: marienburg.pl/viewtopic.php?t=1258


Temat: Dla oderwania się od problemów ;)
Czy to nie jest tablica na budynku na przeciwko Cechu Rzemiosł Różnych? Blisko mostu łączącego jeziora Barlewickie i Zajezierskie?
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=346


Temat: Muzyka więzienna
Pierwszy raz słyszę piosenkę w której jest mowa o naszym mieście, a raczej o sztumskim jeziorze. Przypuszczam, że autor słów miał na myśli Jezioro Barlewickie, ale to nie jest istotne.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=398


Temat: Jezioro Sztumskie czy Zajezierskie?
Ja całe życie byłem przekonany, że zanim jezioro Sztumskie zostało podzielone nazywało się właśnie "Sztumskie", a po podziale j. Sztumskiego powstały jeziora: Barlewickie i Zajezierskie...
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=562


Temat: Nazwa ulicy...
ojj panie Burmistrzu chodziło mi o nasz park nad barlewickim jeziorem kiedyś slyszałam jak starsi ludzie mowili na to małpi gaj
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=622


Temat: Stan Czystości wód Jeziora Barlewickiego
Pisze prace na olimpiade z geografii na temat Jeziora Barlewickiego i brakuje mi stanu czystości wód jeziora. czy móglby mi ktoś udostępnic np. jakies tabele ukazujące stan czystości wód Jeziora Barlewickiego z góry bardzo dziękuje.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=601


Temat: Psy na drodze bez opieki
Wszystko tak pięknie i ładnie wygląd a może nie do końca? Małe wspomnienie. Ostatnio byli u mnie moi znajomi z dużego miasta. Szukali spokoju bo tak im mówiłem Sztum to piękne i ciche miasteczko. W zderzeniu rzeczywistością klamalem. Wyszliśmy na spacer wokól jeziora. Ruszyliśmy drogą na parletę. Po przejściu mostka łączącego dwa jeziora Sztumskie i Barlewickie idąc w dól na wysokości dzikiej plaży ruszyły na nas dwa małe pieski ten nieplanowany atak ze strony małych psów nie odniósł żadnego wrażenia na spacerowiczach. Spkojnie idąc dalej po przejściu torów kolejowych dalej prosto na Parletę. Nagle z prwej strony z jednej z zagrody wyskoczyły z ujadaniem dwa psy o to już nieprzelewki duże psiska. Zatrzymaliśmy się i chyłkiem by nie wzbudzic zbyt dużego zainteresowania naszymi osobami wycofaliśmy sie z zagrożonego terenu. Udaliśmy się do domu. Moi znajomi orzekli tylko to chyba ścieżki dla smobójców którzy chcą byc zagryzieni przez psy? Czy nie ma żadnej siły by zapanował pod tym względem porządek? Kto za to odpowiada? Nie byłem im w stanie odpowidziec. Bo co miałem mówic że nikogo to nie interesuje i że nawet milionowe nakłady nie uatrakcyjnią tej drogi gdy rządzą na niej psy bo władzy tu nie widac. Mam propozycję nazwjmi deptak "Ścieżka przetrwania" Nagminne jest właściciele psów sopacerujący wokól jeziora puszczają je swobodnie. Pytam czy czekamy na tragedię by wówczas podjąc drastyczne środki w celu wyegzekwowania prawa do bezpieczeństwa dla mieszkańców. Co robi w tym względzie burmistrz, straż miejska? Wiadomo na deptaku i za jeziorem władza miejscowa nie ma wpływu tam rządzą zwierzęta. Pozdrowienia z domu już po dramatycznych przejściu po deptaku. Zapraszam wszystkich żądnych ekstremalnych przeżyc.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=685